\
 

Gdyby nie google…

Autor: online Data: 2 Gru 2015 Kategoria: życie |

translatorNa pewno dobrze jest się uczyć obcych języków, ale co w sytuacji gdy nie należą one do łatwych? Taki na pewno jest język fiński. Ale ja uważałam że nie jest zbyt trudny, a poza tym marzyła mi się praca w renomowanej firmie z tego właśnie kraju, która ma siedzibę u mnie w mieście. Niestety musiałam zacząć uczyć się sama i uważałam że dość dobrze mi idzie. Gdy jednak poszłam na rozmowę o pracę byłam trochę zdziwiona. Dostałam do wypełnienia test, gdzie było między innymi pytanie dotyczące znajomości języka. Ale słowa: polyuretaanielementti, EPS-polystyreenielementti, polyuretaanieriste i julkisivukasetit – widziałam je pierwszy raz na oczy. Oddałam niestety bez wykonanej tej części. W domu z ciekawości chciałam sprawdzić co one oznaczają, i już teraz wiem, dlaczego właśnie te słowa wybrano. Znalazłam informacje na stronie http://fasmer.fi/ – dobrze, że można takie rzezy wygoogolować… Są to zwroty techniczne stosowane w budownictwie. A firma właśnie w takiej branży działa, więc wymaga znajomości przynajmniej podstawowego słownictwa. Aha, pomimo tego i tak zostałam zaproszona do dalszych rozmów:-) I do dziś tam pracuje;)

Komentowanie wyłączone.

Copyright © 2017 Real czy Online?